Using a microscope, in 1661 showed that the Priligy Generic arteries and veins are connected by tiny blood vessels - capillaries through which the body is formed a closed network of blood vessels.     In 1822, F. Magendie generic for synthroid (1785-1855 gg.)

Subiektywnie o formach do muffinków

Formy do muffinek - NaszaKuchnia (1)

Od paru lat na naszym rynku panuje moda na muffinki, cupcakes. Pamiętam jak ‚wydarzeniem’ było znalezienie w supermarkecie papierowych papilotek (nie było to wcale aż tak dawno temu :) ). Kupowałam parę opakowań ponieważ nie było wiadomo czy następnym razem będą. Były to początki mojej ‚świadomej’ fascynacji gotowaniem, a zwłaszcza pieczeniem i zużywałam je bardzo szybko. Chociaż zamiłowanie do pieczenia zaczęło kiełkować kilka lat wcześniej od samodzielnego pieczenia ciasta cytrynowego i roztapiania masła na kaloryferze :(  (o tym może kiedyś napiszę :)). Teraz chciałabym jednak napisać kilka słów o foremkach do muffinków (których używałam).

Z dzieciństwa pamiętam metalowe foremki na babeczki. Kojarzyły mi się głównie z Wielkanocą i pieczeniem babek na święconkę. Każdą formę trzeba było wysmarować masłem, oprószyć bułką tartą lub mąką. Jednak, żeby upiec większe ilości babeczek było potrzebnych także sporo foremek. Oczywiście po upieczeniu i ostudzeniu jednej partii babeczek można było umyć formy i piec od nowa. Trwało to jednak sporo czasu :)

Formy do muffinek - NaszaKuchnia (3)

Kilka lat temu zaczęły pojawiać się teflonowe blachy od razu na kilka sztuk babeczek. Jako początkujący fascynat muffinków byłam nimi zachwycona. W końcu spokojnie mogłam nakładać ciasto do papierowych papilotek, a nie na zasadzie ‚szybko, szybko bo zaraz się rozleją’ . Im dłużej ciasto było tylko w papierowych foremkach (wtedy dominowały te z cienkiego papieru) traciły one swój kształt i powstawały muffinki o różnych dziwnych kształtach. Dlatego teflonowe formy były dla mnie rewolucją. Upieczone muffinki wystarczy przełożyć do ostudzenia, napełnić ciastem nowe papilotki, włożyć do formy (bez konieczności mycia) i do piekarnika. Oczywiście można je natłuszczać, oprószać np. mąką i piec bez papilotek. Formy można obecnie kupić na m.in. 6, 12 lub 24 sztuki; małe, duże muffinki.

Formy do muffinek - NaszaKuchnia (4)

Całkiem niedawno pojawiło się sporo silikonowych form do ciast, w tym muffinków. Są łatwe w użyciu, utrzymaniu czystości. W przypadku ‚osobnych’ foremek po nałożeniu ciasta utrzymują kształt (w przeciwieństwie do papierowych papilotek). Muffinki można piec w niższej temperaturze i trochę krócej (w zależności od piekarnika) niż w metalowych formach. Po upieczeniu muffinki pięknie odchodzą od formy i można nakładać kolejną porcję ciasta. Jest tu też ważna kwestia wizualna. Silikonowe formy mają piękne kolory przez co jeszcze przyjemniej się w nich piecze :)

Mimo tak wielu zalet form silikonowych w przypadku muffinków wolę jednak teflonowe formy. Przemawia pewnie przeze mnie trochę sentymentu do form, które pamiętam z dzieciństwa i tradycji. Trudno to wyjaśnić, ale po prostu mają w sobie ‚to coś’.

Są to oczywiście moje subiektywne odczucia i każdy ma inne doświadczenia. Jeżeli chcecie podzielić się swoimi uwagami zapraszam do komentarzy :)

Poszukiwane przepisy:

, , , , ,